Uncategorized

wyobrażenia vs rzeczywistość

Przerasta i piętrzy mi się nad głową coś w rodzaju wspomnień i wyobrażeń scen, które nigdy nie miały miejsca. Pierwsze są złe, a drugie o tobie.

Wyobrażam sobie – na przykład – że biorę wszystkie złe wspomnienia i rozpędzam się w twoją stronę, ty mnie łapiesz. Pytasz, co się stało, a ja jak dziecko – mówię, że wszystko jest źle i w połowie pierwszej litery się zacinam, kiedy każesz mi wymieniać.  Przez ciebie jakoś mi lżej, zapomniałam skąd panika.

Wspominam sobie – na przykład – jak rozpędziłam się z tym wszystkim i nie miał mnie kto złapać i tak codziennie od trzech lat twarzą w żwir.

Ale podobno nie warto się poddawać.

2 komentarze

  • Basia
    10/03/2017 at 15:41

    Szukalam dobrego bloga, w rankingach pierwszą setkę dzierżyły te o gotowaniu, brwiach, sentencjach i białych meblach z radami na żyćko gdy na głowie mążpracadziecko, a i zmywarkę należałoby kiedyś przetrzeć. Mokrą, czystą szmatką nasączoną roztworem sody oczyszczonej i kwasku cytrynowego dla czystości, zdrowotności i odżywczego zapachu. Z dziewczyńskiego pióra zrezygnowałam. I zaraz po tej decyzji trafiłam do Ciebie. I mówią że tak przychodzi miłość – gdy się zrezygnuje. Co oczywiście jest bujdą, bo tez postanawiałam zrezygnować, a jeszcze do mnie nie przyszła (czy przyszła, ale nie do niego). Ale w wypadku bloga to działa. Fajnie, ze ktoś ma tak samo jak ja. Tylko nie mam psa, a trzy koty. Magdaleno, strasznieś mi bliska po trzech wpisach (no-homo).

    Reply

Leave a Reply