notatki z życia

słychać mnie?

Wciąż unikam ludzi i szukam inteligentych form życia, mchu na drzewach idealnego długopisu. Sukienki nie za długiej i nie za krótkiej. Staram się myśleć zanim coś powiem i działać zanim jest za późno. I zawsze jest za późno. Bez przerwy próbuję coś w życiu zmienić – urozmaicić dietę, zjednać sobie ludzi, nie denerwować wrogów. Chcę zrobić obrót o 180 stopni, a kręcę się w kółko. Coraz częściej mam ochotę krzyczeć, wziąć się w garść, pozbierać się w sobie. Tupnąć nogą, uderzyć pięścią. Cały czas słyszę głęboki wdech, wydech, że niby to mi pomoże, więc biorę i krzyczę.